Nienawidzę udawać, że wszystko jest w porządku.
Nienawidzę tu siedzieć i okłamywać samą siebie.
Nienawidzę tych chwil gdy jest dobrze , a okazuje
sie , ze jest bardzo źle.
Nienawidzę siedzenia i zamartwiania sie tym co jest
i myślenia , że jutro będzie dobrze chociaż coś..
i znów mam ochotę pierdolnąć uczuciami o ścianę .`
Czasem milczenie tworzy prawdziwą rozmowę między przyjaciółmi. Bo nie zawsze liczą się słowa, lecz to, co chce się powiedzieć bez słów.
Mimo tego wszystkiego musisz pamiętać, że Cię kocham. Mogę wstawać rano i robić ci śniadanie, mogę dotykać z czułością twoich dłoni, mogę na ciebie patrzeć i nie mówić nic, mogę być, a potem znikać, jeżeli nie chcesz czuć przy sobie mojej obecności. Mogę stać w deszczu i całować twoje usta, raz gorące, raz zimne i myśleć o tym, o czym myślisz. Mogę patrzeć wciąż w tę samą stronę, co ty lub patrzeć w przeciwnym kierunku i mówić ci, co się dzieje po drugiej stronie. Mogę opowiadać ci historie, które we mnie mieszkają i malować maki na ścianach przez cały tydzień i zamalowywać je po twoim powrocie, jeśli nie przypadną ci do gustu. Wszystko jest kwestią smaku, chwili, sposobu patrzenia - wykorzystaj to wszystko jak możesz, bo za sekundę wszystko może się zmienić i nigdy już nie zobaczysz cienia mojej sylwetki na ścianie. Bierz mnie garściami, oddychaj moim powietrzem i nie patrz mi zbyt głęboko w oczy, bo każdy kolejny rozbitek jest tam zupełnie sam i nikt mu nie pomaga, gdy tonie z uśmiechem na twarzy.
czasem mam ochote powiedzieć ci wiele ale boje sie twojej rekacji.
przytulić , wypłakać i powiedzieć jaki świat jest zły
Nie mogę. nie potrafię. nie chcę. nie bez Ciebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz