wtorek, 14 sierpnia 2012

Dupy, szlugi melanż długi .






z papierosem w ręku przeszłam odważnie obok Niego. Wiedziałam, że tak bardzo nienawidził, kiedy paliłam.







zaciągała się papierosem , a każdy wydech oddawał milion emocji i złości tamtych miesięcy .







 Palę papierosa za papierosem. Podoba mi się ta powolna śmierć. Mam wrażenie, że mam kontrolę nad życiem. Nad jego końcem






Wiesz skarbie .. ?Jesteś jak papieros . 

Bo nim dużej się pali tym gorzej się z tym rozstać , z tobą jest tak samo . 
Nim dłużej z tobą jestem tym bardziej Cię Kocham ... tym bardziej Cię potrzebuje; *























jak myślisz przez kogo wzięłam pierwszego bucha? ♥ 














uzależniłeś mnie. najpierw od siebie. później kiedy zostawiłeś, również od papierosów, alkoholu i przeklinania. jestem nałogowo uzależniona. 














moje szlugi, moja kawa,moja miłość , mój zawał. 









 Papieros trzymany między dwoma palcami prawej ręki nie dawał nic pożytecznego. Nic, a nic. A jednak paliła, dlaczego? Nikt tego nie wie. Może chciała żeby po prostu przyszedł do niej i powiedział 'rzuć to, skarbie'?











pal pal pal pal pal < 3 na coś trzeba umrzeć. a śmierć z miłości wydaję się być za łatwą i banalną śmiercią . 












nie myśl, nie płacz, nie tęsknij, nie sięgaj po kolejną paczkę papierosów, po kolejna butelkę taniego wina .nie rób tego, on naprawdę nie jest tego wart . </3









bo są czasem takie sytuacje, w których nie pomaga ani tabliczka czekolady, ani paczka fajek. 




wśród dymu papierosów.. i wielu nudnych rozmów.. szukam Ciebie.














Wciągała do płuc dym papierosów z taką zawziętością , że mało nie rozerwało jej klatki piersiowej . Zakręciło jej się w głowie . Czuła , że serce uderza nie w tym rytmie , co trzeba . Po chwili dodała 'a możesz się nawet kurwa zatrzymać' . 







*Mam ochotę przedawkować wszystko. Począwszy od papierosów, skończywszy na Tobie. 













I gdy jestem sklepie patrzę na papierosy widząc ` palenie zabija ` zastanawiam się czy nie poddać się temu uzależnieniu.














stojąc na ulicy, w deszczu z papierosem w ręku, zrozumiała, że miłość, nie istnieje. po czym ze sztuczny uśmiechem na twarzy weszła do monopolowego i poprosiła o chusteczki.







Daj papierosa, nie marudź. Usiądę ci na kolanach, policzę pieprzyki na twarzy i szyi. To nic, że znam ich liczbę tak doskonale.







Z perfidnym spojrzeniem przeszła obok mnie z papierosem. Puszczając chmurę uśmiechnęła się. Wiedziała, że tak bardzo nie lubię jak pali. 
















- Odpowiesz mi na jedno ważne pytanie ? 
- Tak , ale tylko ważne pytanie . . 
- Dlaczego ja rzuciłam fajki bo ty nie lubiłeś gdy paliłam o ONA pali ? 
- Kotku mówiłem żebyś pytała o coś ważnego . 
- Haha . A ona nie jest ważna ? 
Uśmiechnął się cynicznie i odszedł . 










Twoje pierwsze przekleństwo, jest jak pierwsze piwo , za piciem idzie palenie , a za paleniem, pierdolona miłość. 
















w nikotynie najbardziej uwielbiam to , że mnie zabija <3 















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz